Co dzieje się na moście przez Wisłę
Most jest monitorowany całodobowo - obrazu z dwóch kamer dogląda służba dyżurna Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
- Dzięki kamerom doskonale widać kogokolwiek, kto porusza się po moście - pamiętajmy, że każdy robi to na własną odpowiedzialność. Nie ma tam mowy o ruchu pieszym. Stoją informujące o tym znaki. Każdy, kto wchodzi na most, bierze za siebie pełną odpowiedzialność - chociażby taką, że jeśli poślizgnie się - a most nie jest odśnieżany - złamie rękę, to nie może liczyć na żadne odszkodowanie. Poza tym, jeśli dyżurny zauważy jakieś niepokojące sygnały - bójkę, czy kogoś, kto usiłuje coś ukraść, natychmiast powiadamiana jest o tym policja. Monitoring ma służyć temu, żeby most nie był dodatkowo niszczony, by nie pojawiali się tam złomiarze i abyśmy mogli szybko interweniować, jeśli działoby się coś niepokojącego. - tłumaczy Włodzimierz Mroczkowski, naczelnik Wydziału Administracji i Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Tczewie.
Kamery obejmują cały most - przy ponad 40-krotnym powiększeniu można doskonale rozpoznać twarze np. wandali, czy złodziei. Dodajmy, że niedawno wejście na most zostało zabezpieczone metalową siatką - niestety - jeszcze przed zamontowaniem kamer została skradziona.
/źródło:http://www.tcz.pl/


